10 powodów dlaczego już lubimy wersję LITE Facebook’a
Na socialmedia.pl staramy się nie gonić za typowymi nowinkami w Social Media, tym razem zamieniamy się w ANTYWEB, bo temat jest nam bardzo bliski.
Co to jest Facebook Lite?
Facebook lite to nowa, odchudzona, opcjonalna wersja serwisu dostępna niebawem pod adresem http://lite.facebook.com. W tej chwili wersja lite weszła w testy beta i ma do niej dostęp ograniczona liczba użytkowników (podobno reakcje bardzo pozytywne). Nie ma oficjalnej informacji o starcie usługi.
Dlaczego uważam to za fajne rozwiązanie:
1. Brak notyfikacji z apliakcji w Activity Feedzie. Coraz więcej ludzi narzeka na ich przeogromną ilość. Można zablokować spamujących znajomych, można też zablokować poszczególne aplikacje, ale to nie jest idealne rozwiązanie. Nowe aplikacje pojawiają się codziennie, a zupełnie odcinać się od wszystkich postów znajomego to też przegięcie.
2. Świetne rozwiązanie ograniczenia funkcji sharingu do uzupełniania statusu, dodawania foto i wideo. URLe lądują w statusie (tak jak było kiedyś), wszystko jest klarowne i przejrzyste. Nie znam nikogo, kto korzysta z dodatkowych opcji sharingowych jak np. postowanie z aplikacji w tym miejscu.
3. Serwis jest prostszy w obsłudze. Wreszcie miłośnicy mikroblogów nie będą narzekać, że Facebook jest zbyt przeładowany funkcjami, a takie głosy się pojawiały.
4. Jeden link do profilu w menu głównym – wreszcie (w normalnej wersji są dwa).
5. Link do sekcji eventów w menu. Genialne. Przydałby się jeszcze link do grup i aplikacji, ale nie wiem jak będzie wyglądać strona główna po zalogowaniu, więc nie krytykuję.
6. Activity Feed (lista aktywności) ograniczona do zamieszczanych statusów, linków, foto i wideo, czyli to co niesie za sobą największą wartość i zajmuje relatywnie mniej miejsca w porónaniu do postów aplikacji.
7. Elementy menu profilu pod avatarem na stronie profilowej: dużo bardziej widoczne dla oka miejsce. Połączone sekcje wideo i foto! Dobre, bo w wideo i tak nikt sam od siebie nie klika.
8. Wersja lite, to przede wszystkim krótsza strona dzięki kondensacji i pozbyciu postów z aplikacji, więc nie musimy męczyć scrolla w myszce.
9. Pozbycie się elmentu “znajomi” z menu głównego. Gdy szukam znajomego łatwiej jest mi wpisać jego nazwisko lub imię do wyszukiwarki (autouzupełnianie – autopodpowiedź).
10. Brak ostatniego statusu na samej górze. Jest wielu heavy userów, którzy status uzupełniają bardzo rzadko, a np. linki z komentarzem dodają codziennie (to przecież prawie to samo). Mimo tego najważniejszą wiadomością na ich profilu jest status sprzed miesiąca o przegranej Polaków w piłce nożnej. Czy to ma sens? Najświeższa aktywność jest przecież zawsze na topie.
A co Wy myślicie?













