Akcje charytatywne w Social Media
Mamy przyjemność gościć na naszym blogu Sylwię Presley, stratega w obszarze Social Media dla organizacji charytatywnych, blogera, redaktora naczelnego serwisu Global Voices Polska, autora Global Voices, organizatora Twestival Ox. Urodzona w Polsce, studiowała na Węgrzech, obecnie mieszka w Anglii, a dokładnie w Oxfordzie. Zainteresowana tematyką aktywistyczną, ochroną praw człowieka i wolności słowa. W tym wpisie przedstawi nam kulisy akcji blogerów i jak za pomocą social media można zbierać pieniądzę na szczytne cele.

Zastosowanie marketingu społecznościowego w akcjach charytatywnych jest obecnie moją pracą, wolontariatem ale też pasją. Dlatego też z ogromnym szacunkiem i podziwem powitałam akcję Natalii Hatalskiej i jej trójki znajomych blogerów, Ireny Mrozek, Macieja Budzicha i Jacka Gadzinowskiego. Postanowili oni wylicytować prowadzone przez siebie czterogodzinne warsztaty oraz laptopa, aby zebrać pieniądze dla nagrodzonej blogerki, Pauliny Pruskiej.
Jakieś pół roku temu moja koleżanka Magda, blogerka z okolic Oksfordu, zapytała mnie jak mogłybyśmy pomóc Paulinie, jednak wtedy nie wiedziałam, co na to odpowiedzieć. Z naszą reputacją związaną raczej w życiem w Wielkiej Brytani odniosłam wrażenie, że nasza akcja nie wzbudzi zainteresowania ? i powiem szczerze do dziś głupio się z tego powodu czuję! Jednak Natalia i jej znajomi, świetnie znając się na marketingu oraz na tym, jak działają media społocznościowe, zdawali sobie sprawę z tego, co mieli: odpowiednią publiczność, super product (wartościowy dla osób biorących dział w akcji) oraz mocną, zaufaną markę na sieci! To kilka podstawowych elementów sukcesu projektu w mediach społecznościowych. Co jeszcze? Dodałabym to, czego nauczyłam się w obecnej firmie od ludzi, którzy pracują w akcjach charytatywnych od wielu lat ? proszenie o pieniądze! Wiem, to dość szokujące, ale tak własnie jest ? najbardziej udane kampanie charytatywne opierają się na otwartej prośbie o wsparcie.
Dodam też znaczenie odpowiedniego nagłośnienie projektu. Blogerzy napisali o akcji na swoich stronach oraz udostępnili widget do zainstalowania na blogach. Nawiązała się dyskusja, w której nawet negatywne komentarze doprowadziły do większego zainteresowania aukcją.
I tu udało się Magdzie i mi troszkę pomóc poprzez napisanie dwóch postów na Global Voices: Magda napisała o blogu Pauliny, ja dodałam post o samej aukcji blogerów. Dodatkowo nasi znajomi z globalnej grupy Global Voices Lingua przetłumaczyli post Magdy na siedem, a mój da trzy języki (tym własnie zajmuje się też polska grupa wolontariuszy Global Voices Polska. Można sobie więc wyobrazić, iż historia ta dotarła do kilku zakątków kraju i świata. Natalia zebrała jej wyniki w tym poście.
W reakcji na rozpoczęcie akcji Natalii oraz jej znajomych Paulina napisała:
“Nie wiem ile jeszcze takich przejawów dobra mnie spotka, ale wiem że to co dostaje od Was jest bezcenne…Ludkowie jesteście cudowni. Najcudowniejsi. Na całym świecie. Nie wiem jak mam dziękować Wam i Natalii H. Może wieloletnim biciem serca? Nie mam słów po prostu….?
Czytając to rozpłakałam się, gdyż podsumowuję to najlepiej siłę przekazu oraz bezkresne możliwości mediów społecznościowych dla “dobrej sprawy”.






























Na stronie 




