Archive

Author Archive

Akcje charytatywne w Social Media

Mamy przyjemność gościć na naszym blogu Sylwię Presley, stratega w obszarze Social Media dla organizacji charytatywnych, blogera, redaktora naczelnego serwisu Global Voices Polska, autora Global Voices, organizatora Twestival Ox. Urodzona w Polsce, studiowała na Węgrzech, obecnie mieszka w Anglii, a dokładnie w Oxfordzie. Zainteresowana tematyką aktywistyczną, ochroną praw człowieka i wolności słowa. W tym wpisie przedstawi nam kulisy akcji blogerów i jak za pomocą social media można zbierać pieniądzę na szczytne cele.

kupblogera

Zastosowanie marketingu społecznościowego w akcjach charytatywnych jest obecnie moją pracą, wolontariatem ale też pasją. Dlatego też z ogromnym szacunkiem i podziwem powitałam akcję Natalii Hatalskiej i jej trójki znajomych blogerów, Ireny Mrozek, Macieja Budzicha i Jacka Gadzinowskiego. Postanowili oni wylicytować prowadzone przez siebie czterogodzinne warsztaty oraz laptopa, aby zebrać pieniądze dla nagrodzonej blogerki, Pauliny Pruskiej.
Jakieś pół roku temu moja koleżanka Magda, blogerka z okolic Oksfordu, zapytała mnie jak mogłybyśmy pomóc Paulinie, jednak wtedy nie wiedziałam, co na to odpowiedzieć. Z naszą reputacją związaną raczej w życiem w Wielkiej Brytani odniosłam wrażenie, że nasza akcja nie wzbudzi zainteresowania ? i powiem szczerze do dziś głupio się z tego powodu czuję! Jednak Natalia i jej znajomi, świetnie znając się na marketingu oraz na tym, jak działają media społocznościowe, zdawali sobie sprawę z tego, co mieli: odpowiednią publiczność, super product (wartościowy dla osób biorących dział w akcji) oraz mocną, zaufaną markę na sieci! To kilka podstawowych elementów sukcesu projektu w mediach społecznościowych. Co jeszcze? Dodałabym to, czego nauczyłam się w obecnej firmie od ludzi, którzy pracują w akcjach charytatywnych od wielu lat ? proszenie o pieniądze! Wiem, to dość szokujące, ale tak własnie jest ? najbardziej udane kampanie charytatywne opierają się na otwartej prośbie o wsparcie.

Dodam też znaczenie odpowiedniego nagłośnienie projektu. Blogerzy napisali o akcji na swoich stronach oraz udostępnili widget do zainstalowania na blogach. Nawiązała się dyskusja, w której nawet negatywne komentarze doprowadziły do większego zainteresowania aukcją.
I tu udało się Magdzie i mi troszkę pomóc poprzez napisanie dwóch postów na Global Voices: Magda napisała o blogu Pauliny, ja dodałam post o samej aukcji blogerów. Dodatkowo nasi znajomi z globalnej grupy Global Voices Lingua przetłumaczyli post Magdy na siedem, a mój da trzy języki (tym własnie zajmuje się też polska grupa wolontariuszy Global Voices Polska. Można sobie więc wyobrazić, iż historia ta dotarła do kilku zakątków kraju i świata. Natalia zebrała jej wyniki w tym poście.

W reakcji na rozpoczęcie akcji Natalii oraz jej znajomych Paulina napisała:
“Nie wiem ile jeszcze takich przejawów dobra mnie spotka, ale wiem że to co dostaje od Was jest bezcenne…Ludkowie jesteście cudowni. Najcudowniejsi. Na całym świecie. Nie wiem jak mam dziękować Wam i Natalii H. Może wieloletnim biciem serca? Nie mam słów po prostu….?
Czytając to rozpłakałam się, gdyż podsumowuję to najlepiej siłę przekazu oraz bezkresne możliwości mediów społecznościowych dla “dobrej sprawy”.

Social Media Blog – refleksja

February 19th, 2010 Dawid Pacha Comments

Bardzo cieszymy się z Waszego zainteresowania blogiem SocialMedia.pl, Waszych komentarzy pod naszymi wpisami.

thank_you

Nasz blog ma już ponad 7 miesięcy. Ostatnio mieliśmy trochę mniej wpisów niż wcześniej. Wynika to z tego, że musieliśmy się w poświęcić pracy w agencji nad obecnymi projektami.

Mimo popularności Facebooka, mikroblogów, buzzów, uważamy nadal, że to blog jest najleszą formą komunikacji między nami, a społecznością wokół Agencji Społem. Chcemy w ten kontakt inwestować nasz czas i zaangażowanie.

Dlatego pytamy Was w otwartej sondzie: o czym chcecie czytać na naszym/Waszym blogu? Wasz głos bardzo dla nas się liczy. Czekamy na feedback. Będziemy więcej publikować w nadchodzących miesiącach.

Categories: newsy Tags: ,

Formy płatnej reklamy w serwisie Facebook cz.2: Engagement Ads

December 23rd, 2009 Dawid Pacha Comments

Reklama na Facebooku różni się od tej znanej nam z portali, ponieważ użytkownicy serwisów społecznościowych nie reagują już na typowe nośniki. Siła Engagement Ads polega na angażowaniu użytkownika w dialog z marką. Ten mało jeszcze popularny w Polsce format reklamy umożliwia interakcję z promocyjną treścią na podobnych zasadach jak z każdą inną treścią w serwisie bez opuszczania strony główne.

Szerokość wynosi 250 px (video otwiera się na całą stronę). Wysokość różni się w zależności od formy i od interakcji w jakie wchodzimy z nią. Dokładniejsza specyfikacja takiej reklamy przedstawia się następująco (przykład dla reklamy typu sonda):

przykladek

Wyróżniamy następujące rodzaje Engagement Ad:

  • Poll Engagement Ad (sonda)

Poll Ad

Sonda pozwala na zdefiniowanie 2-3 odpowiedzi. Reklama zawiera informacje o wynikach sondy dla wszystkich użytkowników, którzy wzięli w niej udział. Można podejrzeć wyniki znajomych. Sonda pokazuje się również na Wall’u Fan Page’a.

    video
    - wydarzenie
    - “zostań fanem”
    - wirtualne prezenty
    - ankieta
  • Video Comment Engagement Ad

reklama

Należy do najbardziej “efektownych” form reklamowych. Ze względu na większe obciążenie transferu, koszt takiej reklamy jest odrobinę wyższy.

  • Event Egagement Ad (wydarzenie)

allegroevent

Event Engagement Ad wyświetla niemalże pełną informację na powierzchni reklamowej: opis eventu, datę, miejsce, ile osób uczestniczy, kto z naszych znajomych. Umożliwia deklarację udziału w tym evencie oraz zaproszenie do niego znajomych.

  • Fan Engagement Ad (zostań fanem)

fan2

Reklama pozwala przeglądać znajomych, którzy są fanami reklamowanego Fan Page’a oraz umożliwia pozostanie fanem strony bez opuszczania strony głównej.

  • Virtual Gift Engagement Ad (wirtualne prezenty)

gift1

  • Standard Engagement Ad (przekierowanie na stronę zewnętrzną)

To najbardziej podstawowa forma reklamy. Zaangażowanie jest tutaj najmniejsze i może wyrazić się w komentarzach pod reklamą.

Dopuszczalne są również mieszane formy Engagement Ads, np. połączenie Video, Poll i Fan.
pollvideo1

W grudniu Agencja Społem oraz Infinity Media realizowały dla Allegro kampanię opartą na dwóch formatach Engagement Ads – ankieta oraz wydarzenie. Efektem było prawie 40 000 interakcji w niecałe 3 tygodnie oraz znaczący wzrost ilości fanów na profilu publicznym marki. W najbliższym czasie, wraz ze wzrostem ilości osób korzystających z serwisu Facebook będziemy mieli coraz częściej do czynienia z podobnymi akcjami. Z naszego doświadczenia wynika, że naprawdę warto.

Agencja Społem App – nasza pierwsza aplikacja na iPhone

December 18th, 2009 Dawid Pacha Comments

Mother App1

Mamy już w Polsce kilka aplikacji kontentowych na iPhone, takich jak Wyborcza, czy Onet.pl. Do tego grona dołącza nasz blog firmowy SocialMedia.pl (link do iTunes). Do niedawne aplikacje z kategorii “News” były domeną tylko dużych wydawców, takich jak Times, Mashable, TechCrunch, itp. Wreszcie pojawiają się rozwiązania, które umożliwiają powstanie aplikacji dla blogerów. Wszystko dzięki takim firmom jak Mother App.

jeremiah1

3 grudnia dowiedziałem się z blogu Altimeter Group o aplikacji, która została stworzona dla Jeremiah Owyang’a przez developerów z MotherApp. Zastrzegam, że nie jest to aplikacja, która przedstawia bloga w wersji przejrzystej dla telefonów komórkowych. Aplikacja przedstawia treść z bloga oraz z konta na Twitterze w natywnym user interface Apple’a. Umożliwia dodawanie poszczególnych wpisów do “ulubionych”, przeglądanie wpisów bez połączenia z internetem (zapisuje je na dysku) oraz dzielenie się wpisami przez Twittera i Facebooka. Takie aplikacje powstały już dla Briana Solisa, Guya Kawasaki i Tima Ferrisa. Dzięki uprzejmości Hau Man z firmy Mother App podobna aplikacja powstała dla Agencji Społem, za co jesteśmy wdzięczni.

Aplikacja Agencji Społem

Mother App to firma, która umożliwia np. stworzenie aplikacji na różne platformy komórkowe na podstawie prostego HTML’a, zajmuje się również budowaniem niestandardowych aplikacji w czasie do 9 tygodni!

Odpowiedź na grzechy w social media: zaufanie

December 11th, 2009 Dawid Pacha Comments

Miałem przekleić mój artykuł, który ukazał się w ostatnim wydaniu “Marketing w praktyce” pt. “Grzechy główne w social media” do tego postu. Nie zrobię tego, ponieważ możecie odnaleźć go tutaj. Dziękuję serdecznie za możliwość publikacji na łamach “marketingu w praktyce”.

Zamiast wytykać grzechy, chciałbym przedstawić coś bardziej konstruktywnego. Jest nim w moim przekonaniu podejście jakie prezentuje Chris Brogan. Mieliśmy okazję słuchać jego wypowiedź na konferencji Le Web. Brogan odniósł się do myśli zawartych w jego ostatniej książce “Trust Agents” (współautorem był również Jullien Smith). Jakie są przemyślenia Brogana?

Nowoczesne technologie dostarczają emocji, które wcześniej nie istniały. Nazywa to silnikiem “Sarendipity”. Nigdy wcześniej nie wchodziliśmy w tyle  interakcji ze swoimi znajomymi i znajomymi tych znajomych. Wspólnie komentujemy rzeczywistość (np. na Facebooku)- Nagrodę Nobla dla Obamy, pożar “Jadłodajni Filozoficznej”, wypowiedź J. Kaczyńśkiego o tym, że “PiS jest najnowocześniejszą partą w Polsce”. Przestrzeń społecznościowa w internecie stała się naszą prywatną enklawą. To miejsce gdzie działa tylko “permission marketing”, w odróżnieniu od “push marketing”. Z racji tego, że społeczności pożerają coraz większy kawałek internetowego tortu pozostaje pytanie: jak uprawiać marketing w social media?

Podstawa to zwrócenie uwagi na problem zaufania. Internet zmienił sposób w jakim funkcjonuje zaufanie. Jedni posiadają go więcej, inni mniej. Nasze zachowanie wpływa na poziom zaufania jakim się nas obdarza. Kluczowym problemem jest, że “nikt nie lubi jak mu się sprzedaje, ale każdy chce kupować“.

Należy być osobą, która pomaga innym, łaczy ze sobą ludzi. Sprawia, że “businesses happen”. Nie patrz na bezwzględną liczbę znajomych/fanów na Facebooku, czy śledzących Cię na Twitterze. Patrz jak wartościowe są te kontakty. Ile udało Ci się osób ze sobą połączyć. Ile osób traktuje Ciebie jako “a person that connects other people”.

Na koniec Brogan zadaje kilka pytań, na które powinniśmy sobie odpowiedzieć.

1. How do we share? Jak nasz model biznesowy współpracuje z innymi?
2. How do we collaborate? Jak współpracujemy w ramach swoich organizacji?
3. How do we come from home to be nomads? Nomadzi to osoby bez domu. Kiedyś dla biznesu znaczenie miała własna strona internetowa(Home Page). Dzisiaj trzeba być tam gdzie są ludzie. Właśnie dlatego Verizon przeniósł swoją społeczność ze swojej strony do Facebooka.
4. How do we extend experiences from the physical world to the Word Wide Web, back and forth? How to make web of things a little bit more real?
5. How do we wire humanity deeply? Jak sprawić, żeby nasi klienci spotykali się z tym samym doświadczeniem w kontakcie offline, co z wizerunkiem, który udało się nam osiągnąć w internecie?
6. How do we come from being a theatre with a typical stage to a 360 degree theatre? Jak marki, ludzie mają rozszerzyć swoje pole widzenia z tego co jest przed nimi, na to co jest po prawej, lewej stronie i z tyłu.

Chris Brogan mówi, że na szczęście jego klienci (np. Comcast) nie interesują się już tym jak sprawić, aby mieć najwięcej fanów na Fan Page’u marki, najwięcej follwersów na Twitterze. Interesuje ich dzisiaj “How to put a human face back on business, how the web is going to help them do that“. Pozostaje tylko podsumować, że Chris Brogan ma bardzo rozsądnych klientów:).

Categories: analizy, poradnik, teoria Tags:

Tradycyjne media nie są już takie tradycyjne

December 1st, 2009 Dawid Pacha Comments

gazeta wyborcza1

Na załączonym obrazku widać, że najpopularniejszy dziennik w Polsce publikuje wiadomość z ostatniej chwili na Facebooku. Agora od dłuższego czasu angażuje się w ten serwis (ciekawe czy wypromuje go tak samo jak to zrobiła z Naszą Klasą, ale to już temat na inny wpis). Gazeta Wyborcza była jednym z pierwszych dzienników w Polsce, który promował swoją stronę na Facebooku poprzez umieszczenie tzw. Fan Boxa (widżet – ramka fanów) na stronach internetowych artykułów w Gazeta.pl.

Jeszcze do niedawna panowało przekonanie, że syndykowanie, publikowanie treści w zewnętrznych serwisach jest niekorzystne dla dostawców newsów. Przyzwyczajało czytelników do tego, że nie muszą wchodzić na serwisy wydawców, aby być na bieżąco z wiadomościami. Wystarczy siedzieć na Facebooku, Twitterze, a najważniejsze newsy same przyjdą do czytelnika. To prawda. Błędem jest, że angażowanie się w platformy społecznościowe jest niekorzystne dla dostawców oryginalnego kontentu. Platformy takie jak Blip, Twitter, czy Facebooku to nowe miejsca w których duzi gracze dysponują identycznymi narzędziami jak debiutanci. Mimo tego jest więcej korzyści niż strat nawet dla dużych wydawców.

Przykład, który przedstawiam nie byłby możliwy jeszcze kilka lat temu. Ważne artykuły trafiały najpierw do wydań papierowych, aby z opóźnieniem pojawić się w wersji elektronicznej. Papierowe wydania musiał mieć dodatkową wartość. Czas pokazał, że taki stan rzeczy jest niemożliwy do utrzymania. Z powodów strategiczno-biznesowych wydawcy nie mogli być tak szybcy jak np. blogerzy. Dzisiaj news trafia do elektronicznego wydania, a następnie w przeciągu kilku chwil pojawia się z krótkim komentarzem na Facebooku. Przy okazji wspomnę, że komentarze na Facebooku są vademecum panaceum na chamstwo, na które oburzali się dziennikarze tacy jak Jacek Żakowski. Tutaj każdy posługuje się swoją tożsamością i jakość wpisów jest o niebo lepsza niż na forum pod artykułem.

Ciekawi mnie czy w przyszłości będzie możliwy taki scenariusz, że Gazeta Wyborcza posiada zweryfikowanego newsa i zanim zdąży napisać o tym artykuł (to zawsze zajmuje trochę czasu nawet wprawionemu dziennikarzowi), opublikuje informację na ten temat na Wallu Strony Facebookowej lub mikroblogu. W ten sposób internauci otrzymaliby sygnał, że niebawem pojawi się rozszerzony komentarz w na stronie Wyborcza.pl. Wilk syty i owca cała.

Formy płatnej reklamy w serwisie Facebook cz.1: Social Ads

November 13th, 2009 Dawid Pacha Comments

Coraz więcej firm w Polsce jest zainteresowanych obecnością, aktywnością w serwisie Facebook. Każda marka może założyć tam legalnie darmowy profil. Oczywiście działania marketingowe można wspomóc płatną reklamą. Rozróżniamy trzy formy reklamowe: Social Ads, Engagement Ads i reklamę banerową. Dzisiejsza notka będzie o pierwszym, najbardziej powszechnym typie reklamy, czyli Social Ads.

spolem

Facebook umożliwia przeprowadzenie kampanii zarówno w modelu rozliczeniowym CPC, jak i CPM. Najciekawszym elementem jest możliwość zawężenie grupy docelowej do użytkowników na podstawie kryteriów, które ich charakteryzują.

targeting

Zawężenie grupy docelowej pozwala zminimalizować koszty całej kampanii przy jednoczesnym trafieniu w target. Np. kampania skierowana do fanów piłki nożnej.

targeting2

Kryteria targetowania nie kończą się na wieku, płci, kraju pochodzenia (w niektórych krajach również województwa, miasta), dniu urodzin, czy słowach kluczowych zawartych w informacjach profilowych użytkownika. Przekaz reklamowy może również docierać do użytkowników na podstawie ich edukacji (nazwa szkoły), miejscu pracy, statusu (singiel, w związku, zaręczony, w małżeństwie), preferencjach seksualnych oraz języku, którym się posługują.

targetowanie3

Dla użytkowników, którzy są administratorami stron fanowskich, grup, twórcami apliacji, założycielami wydarzeń istnieje dodatkowa opcja targetowania użytkowników za pomocą połączeń jakie są ustanowione między użytkownikami Facebooka, a w/w usługami. Innymi słowy można wykupić reklamę, która dotrze np. tylko do użytkowników mojej aplikacji lub osób biorących udział w moim wydarzeniu.

target4

Nowością, która została wprowadzona 11 listopada 2009 roku, jest możliwość targetowania znajomych osób, które są połączone z tymi podmiotami. Niczym odkrywczym jest fakt, że każdy z nas jest jakimś odbiciem swoich znajomych, którzy funkcjonują w naszej sieci społecznej. Znajomi są w pewnym stopniu podobni do siebie. Sieci, które tworzą są bardziej homogeniczne niż przypadkowo dobrani użytkownicy.

target5

Ta forma reklamy działa bardzo przekonywująco, ponieważ pod kreacją wyświetla się imię i nazwisko naszego znajomego, który np. jest już fanem naszej strony. Rekomendacje znajomych są wiarygodnym źródłem informacji dla konsumentów.

reklama2

Wkrótce omówienie pozostałych form reklamowych na Facebooku.

Zastosowania Facebook Connect

October 15th, 2009 Dawid Pacha Comments

Facebook Connect stał się dostępny dla użytkowników od grudnia 2008 roku. Wpis ma na celu usystematyzować rodzaje zastosowań tego rozwiązania i przedstawić ciekawe case’y wdrożeń.

Czym jest Facebook Connect?

Facebook Connect to standard logowania pozwalający na podzielenie się swoją tożsamością, informacjami zawartymi w profilu (mając wpływ na ustawienia prywatności) i listą znajomych z Facebooka z zewnętrznymi serwisami internetowymi, które mają zaimplementowane to rozwiązanie.

Zaufane uwierzytelnianie – użytkownicy Facebooka mają pełną kontrolę nad ilością danych o sobie, którymi chcą się podzielić

Prawdziwa tożsamość – przeniesienie swojej tożsamości potwierdzonej społecznym grafem, który za nią stoi (zwykłe rejestracje można łatwiej oszukać posługując, każdy ma swoje “spam konto mailowe”, a konto w Facebooku można mieć jedno – wg. regulaminu)

Znajomi – możliwość zaproszenia/odnalezienia znajomych z Facebooka w zewnętrznym serwisie, który wspomaga FBC

Dynamiczna prywatność – zmiana ustawień konta z Facebooka skutkuje zmianami ustawień w zewnętrznej aplikacji

Społeczna dystrybucja – łatwe dzielenie się czynnościami wykonywanymi w ramach Facebook Connect ze znajomymi na Facebooku (informacje i odnośńiki pojawią się w liście aktywności, notyfikacjach)

Wybrane zastosowania Facebook Connect:

- uwierzytelnianie użytkownika, np. w komentarzach; wykorzystujemy taki system na tym blogu, gotowe rozwiązania dostarczają firmy takie jak Disqus, JSkit, RPX

Social Media Blog: komentowanie za pomocą tożsamości z Facebooka

SocialMediaBlog

- alternatywna, łatwiejsza rejestracja, możliwość przeniesienia danych z Facebooka, takich jak zdjęcie profilowe, imię, nazwisko, datę urodzin, zainteresowań,

Digg: rejestracja/połączenie starego konta z FB

digg

- syndykowanie treści z zewnątrz do konta na Facebooku (coś na kształt Social Bookmarkingu): informacja pojawia się na profilu i w liście aktywności, którą oglądają znajomi, możliwość dostosowania komunikatu publikacji,

Bigstar: postowanie treści na własnego Walla

bigstar

BeWareOfTheDogHouse (JCPenny): postowanie treści na Walla znajomego

beware

- dostosowanie treści w serwisie/kreacji reklamowej do użytkownika na podstawie danych zawartych w jego profilu, przykłady:

Prototype Experience: wyjątkowa wersja dema gry dla każdego

prototype

Coca Cola Facial Profiler: poszukiwanie sobowtóra

Facial Profiler

FlashForward: wyjątkowy trailer serialu

flash

Jeżeli znacie jakieś ciekawe wdrożenia Facebook Connect zapraszam do podzielenia się w komentarzach pod tym wpisem.
——————————————————————————————————————————–
Update 20.10.2009: Bardzo ciekawy Case. Dzisiaj miałem okazję się przyjrzeć nowemu dziełu MRM strefakreacji.pl
strona
A najbardziej zaciekawił mnie ten fragment strony:
Facebook Connect
Najpierw podejrzany wydał mi się załączony przycisk Facebook Connecta. Okazuje się, że to nie jest Facebook Connect, który miałby np. usprawniać rejestrację (co sugeruje również jego ulokowanie). Jest to po prostu link do profilu Strefa Kreacji w Facebooku. Należy przy okazji wspomnieć, że profil użytkownika nie może reprezentować nikogo innego oprócz osoby. Marka powinna założyć tzw. Page lub np. grupę. Odnoszę do wcześniejszej notki Marcina.

Polecam używać takiego oznaczenia, jeśli autorzy rzeczywiście mieli na celu odnieść użytkownika do swojej działalności na Facebooku:
Find Us on Facebook

Wnioski:
- Zalecam założyć Page, nie Profil, umożliwia on zamieszczenie widgetu na zewnętrznej stronie internetowej, który może pokazywać również listę fanów
- Przycisk odnoszący do strony na Facebooku nie powinien nazywać się Facebook Connect, bo to są dwie różne sprawy, tym bardziej nie powinien znajdować się obok formularza logowania/rejestracji.

Śledzik wkrótce przypłynie

śledzik logo Na stronie śledzik.pl możemy odczytać póki co enigmatyczne hasło “śledzik wkrótce przypłynie”. Do tej pory o śledziku było całkiem głośno. Wszyscy podśmiewali się z nazwy serwisu (moim zdaniem jest całkiem niezła), ale nikt naprawdę nie wiedział jak będzie wyglądać. Dzisiaj wiemy trochę więcej. W sieci pojawiło się wideo pokazujące jak Śledzik wygląda z perspektywy użytkownika.

Wiemy, że:

  • wpisywane wiadomości będą dłuższe niż 140 znaków (tyle wynosi ogracznienie na Twiterze)
  • do śledzika zalogujemy się za pomocą konta z naszej-klasy lub zakładając nowe
  • możemy śledzić lub być śledzeni (standard),
  • pojawia się liczba znajomych (czy to są znajomi z Naszej-Klasy tego nie wiadomo)

Czy Śledzik się przyjmie? Czy wygra w konkurencji z Pingerem, Blipem i Twitterem? Na pewno dzięki zasięgowi NK dobrze wystartuje. Przyszły rok zapowiada się rokiem odkrywania przez polskich internautów serwisów mikrobloggingowych i co za tym idzie zwiększeniem zasięgu działań marketingowych na tego rodzaju platformach.

Categories: analizy Tags:

Przykłady wykorzystania Twittera przez marki

Pisaliśmy już o tym czym są serwisy microbloggingowe, a w szczególności Twitter. Pora na przedstawienie kilku case-study do czego Twitter może posłużyć markom.

1. Pokaż ludzką twarz marki

southwest
Linie lotnicze Southwest Airlines prowadzą nieformalny kanał na Twitterze, gdzie wchodzą w nieformalne interakcje ze swoimi klientami. Poprzez zabawianie Followersów pozbywają się twarzy organizacji budując pozytywny wizerunek marki, bliski ludziom.

2. Alternatywna obsługa klienta

jetblue

Kolejna linia lotnicza, tym razem Jet Blue angażuje się w Twittera. Być może dlatego, że pasażerowie są wyposażeni w telefony komórkowe za pomocą, których mają łatwy dostęp do tego kanału komunikacyjnego? Nie wspominając o tym, że lotniska posiadają bezpłatne Wi-Fi z których to pasażerowie robią pożytek podczas oczekiwania na lot. Latanie z natury rzeczy jest obciążone stresem: opóźnienia wylotu, zagubiony bagaż. Firmy pasażerskie wiedzą, że to wzbudza emocje i chcą być w tam gdzie klienci mogą wylewać swoje żale. Co by było, gdyby w PKP było WiFi albo przynajmniej dobry zasięg 3G na trasie? Strach pomyśleć. Ciekawe jest to, że w Bio profilu Jet Blue mamy zawsze aktualne dane na temat tego, kto z imienia i nazwiska obsługuje w danej chwili kanał.

3. Komunikowanie o okazjach, kuponach

dell

Dell posiada kilka różnych profili na Twitter’ze. Jednym z nim posługuje się w celu nadawania informacji na temat najnowszych promocjach, zniżkach. Użytkownicy śledzący profil otrzymują specjalne kody na produkty, które następnie można wykorzystać w sklepie internetowym otrzymując odpowiednią zniżkę. Na przestrzeni pierwszych sześciu miesięcy 2009 roku Dell sprzedał produkty o wartości miliona dolarów, dzięki komunikacji przez Twittera.

4. Alternatywny kanał dystrybucji treści

krytyka

Nie tylko blogerzy wykorzystują mikroblogi do informowania o nowych postach. Robią to również marki. Krytyka Polityczna używa swojego profilu do dystrybucji linków do artykułów dostępnych na stronie internetowej. Dla wielu ten sposób dystrybucji treści jest znacznie bardziej atrakcyjny niż protokół RSS. Należy jednak uważać, aby relacja ta nie była zbyt jednostronna jak w przypadku Krytyki Politycznej, którą śledzi obecnie 208 użytkowników, a ona sama nikogo.

5. Monitorowanie co mówią o marce konsumenci

twitter search

Dialog na temat marki odbywa się bez względu na to czy marki w nim uczestniczą lub nie. Jedną z najbardziej podstawowych rzeczy, które marki powinny robić na Twitterze i innych platformach mikroblogowych, to śledzić co klienci mówią o jej produkcie i usługach. Zaawansowane opcje wyszukiwania po słowach kluczowych, lokalizacji i wielu innych kryteriach oraz zewnętrzne oprogramowie do śledzenia trendów, agregowania postów zawierających pożądane frazy (jak np. nazwa marki) ułatwiają monitorowanie dyskusji internautów.

10 powodów dlaczego już lubimy wersję LITE Facebook’a

Na socialmedia.pl staramy się nie gonić za typowymi nowinkami w Social Media, tym razem zamieniamy się w ANTYWEB, bo temat jest nam bardzo bliski.

Co to jest Facebook Lite?

Facebook lite to nowa, odchudzona, opcjonalna wersja serwisu dostępna niebawem pod adresem http://lite.facebook.com. W tej chwili wersja lite weszła w testy beta i ma do niej dostęp ograniczona liczba użytkowników (podobno reakcje bardzo pozytywne). Nie ma oficjalnej informacji o starcie usługi.

screenshot-fb

Dlaczego uważam to za fajne rozwiązanie:

1. Brak notyfikacji z apliakcji w Activity Feedzie. Coraz więcej ludzi narzeka na ich przeogromną ilość. Można zablokować spamujących znajomych, można też zablokować poszczególne aplikacje, ale to nie jest idealne rozwiązanie. Nowe aplikacje pojawiają się codziennie, a zupełnie odcinać się od wszystkich postów znajomego to też przegięcie.

2. Świetne rozwiązanie ograniczenia funkcji sharingu do uzupełniania statusu, dodawania foto i wideo. URLe lądują w statusie (tak jak było kiedyś), wszystko jest klarowne i przejrzyste. Nie znam nikogo, kto korzysta z dodatkowych opcji sharingowych jak np. postowanie z aplikacji w tym miejscu.

3. Serwis jest prostszy w obsłudze. Wreszcie miłośnicy mikroblogów nie będą narzekać, że Facebook jest zbyt przeładowany funkcjami, a takie głosy się pojawiały.

4. Jeden link do profilu w menu głównym – wreszcie (w normalnej wersji są dwa).

5. Link do sekcji eventów w menu. Genialne. Przydałby się jeszcze link do grup i aplikacji, ale nie wiem jak będzie wyglądać strona główna po zalogowaniu, więc nie krytykuję.

6. Activity Feed (lista aktywności) ograniczona do zamieszczanych statusów, linków, foto i wideo, czyli to co niesie za sobą największą wartość i zajmuje relatywnie mniej miejsca w porónaniu do postów aplikacji.

7. Elementy menu profilu pod avatarem na stronie profilowej: dużo bardziej widoczne dla oka miejsce. Połączone sekcje wideo i foto! Dobre, bo w wideo i tak nikt sam od siebie nie klika.

8. Wersja lite, to przede wszystkim krótsza strona dzięki kondensacji i pozbyciu postów z aplikacji, więc nie musimy męczyć scrolla w myszce.

9. Pozbycie się elmentu “znajomi” z menu głównego. Gdy szukam znajomego łatwiej jest mi wpisać jego nazwisko lub imię do wyszukiwarki (autouzupełnianie – autopodpowiedź).

10. Brak ostatniego statusu na samej górze. Jest wielu heavy userów, którzy status uzupełniają bardzo rzadko, a np. linki z komentarzem dodają codziennie (to przecież prawie to samo). Mimo tego najważniejszą wiadomością na ich profilu jest status sprzed miesiąca o przegranej Polaków w piłce nożnej. Czy to ma sens? Najświeższa aktywność jest przecież zawsze na topie.

A co Wy myślicie?