Archive

Author Archive

Opłacalność marketingu w Social Media

W okresie spowolnienia gospodarczego firmy rewidują swoje budżety, co w praktyce oznacza zmniejszenie wydatków np. na marketing. Tym razem mamy do czynia z jedną zasadą, która przeczy tej regule. Marki zwiększają wydatki na obecność w Social Media i to mimo tego, że nie dysponują danymi, które potwierdzają opłacalność tej inwestycji. Trudno znaleźć w USA firmę, która nie ma firmowego bloga, Fan Page na Facebooku lub konta na Twitterze. Ostatnie badania przeprowadzone przez Burson-Marsteller pokazują, że 54% firm z listy Fortune 100 używa Twittera do bezpośredniego kontaktu z udziałowcami, 32% prowadzi bloga, a 29% ma stronę na Facebooku.

Ten trend obserwujemy również w Polsce. Pytanie pozostaje: czy inwestycja w Social Media się opłaca? Dzięki Wetpaint i Altimeter Group powstał raport, który miał na celu zbadanie zależność między wynikami finansowymi firm z Fortune 100 i ich aktywnością w Social Media. Konkluzja jest taka, że wśród największych marek na swiecie występuje korelacja między ich wynikami finansowymi, a inwestowaniu w Social Media.

Wnioski:

  • im więcej kanałów wykorzystuje marka tym ogólnie szybciej się w nie angażuje
  • zaangażowanie jest różne w poszczególnych przemysłach – firmy z rynku mediów, technologii angażują się najbardziej, a najsłabiej z rynku spożywczego (wyjątek stanowi Starbucks) i finansowego

Wykres prezentuje stopień zaangażowania marek w SM. Ich położenie jest uzależnione od ogólnego stopnia zaangażowania i ilości kanałów na których są obecne.

engagement11. Mavens – prowadzące aktywnie działania poprzez wiele kanałów: Dell, Starbucks, Microsoft, Google, Ebay, Nike

2. Butterflies – umiarkowanie słabo obecne, ale na wielu kanałach: American Express, Hyundai, Panasonic, Audi, Lexus, Nokia

3. Selectives – obecne tylko w wybranych miejscach, ale intensywnie: H&M, Philips, Smirnoff, GAP, UPS, Nivea

4. Wallflowers – obecne nieśmiało w niewielu miejscach lub dopiero zaczynają przygodę z Social Media: McDonalds, BP, AXA, Kellogg’s, Goldman Sachs

Wyniki finansowe mówią same za siebie:

wykrestCo na to nasze polskie marki?

Social Media to nie tylko społeczności

Z pojęciami związanymi z internetem jest jak z polskimi tytułami filmów. Idziesz na Die Hard, a lądujesz na Szklanej pułapce. Dirty Dancing to w naszym kraju Wirujący seks, a Terminator – Eletroniczny morderca. Niektóre z tych tytułów są dobrym żartem w towarzystwie, inne przyjmują się i wchodzą w obieg (Młodzi gniewni – Dangerous Minds).

Podobnie jest w internecie. Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy Social Networking Sites nazwaliśmy serwisami społecznościowymi bez oddania słowa “Networking”. Być może właśnie dlatego w ostatnich badaniach D-Link Technology Trend z 28 lipca uznano serwis Sympatia.onet.pl za serwis społecznościowy mimo, że jest to serwis randkowy bez funkcji budowania sieci społecznej.

Ten sam proces można dzisiaj zauważyć z Social Media. Niektórzy tłumaczą ten termin jako społeczne media, media społeczne, czy media społecznościowe i jest ok. Problem powstaje, gdy stawiamy znak równości między Social Media, a społecznościami, a to nie zawsze to samo. Gdy Gazeta.pl umożliwia internautom komentowanie, ocenianie i polecanie innym artykułów to jeszcze nie jest społeczność, tylko Social Media.

Internetowe społeczności (nie ograniczam tego tylko do Social Networking Sites) muszą spełniać następujące kryteria:

  • ciągłe nie tymczasowe – poszczególni członkowie odchodzą i przychodzą, ale core pozostaje przez długi czas
  • zrównoważone – w ich ramach dochodzi do różnych dyskusji, inicjatyw, których inicjatorami są różni użytkownicy wymieniający się rolami – dlatego czytelnicy popularnego bloga jak np. antyweb.pl nie są społecznością
  • gromadzą się wokół wspólnej idei, celu, a nie wokół treści, content jest bardzo ważny, ale nie jest siłą, która scala społeczność
  • ich członkowie poznają się ze sobą, dochodzi między nimi do interakcji
  • liderzy społeczności nie są nimi z nadania, wyłaniają się w demokratycznym procesie

spolecznosci

Jak to się ma do marketingu? Marketing społecznościowy (Community Marketing) i marketing w społecznych mediach (Social Media Marketing) to nie zawsze to samo, chociaż potocznie używa się tych pojęć zamiennie (np. tutaj). Marketing społecznościowy jak pisał wcześniej Krzysiek Sobieszek, to “działania marketingowe wykorzystujące powiązania między ludźmi”. Krzysiek podkreśla, że marketing społecznościowy istniał przed epoką internetową (w odróżnieniu od SMM). Marketing społecznościowy to bardzo spora część marketingu w społecznych mediach, ale nie całość.  Wcale nie musi bazować na sieciach społecznych. Social Media Marketing to np. optymalizacja stron internetowych pod kątem Social Media (SMO). SMM to również wykorzystywanie narzędzi takich jak Twitter do nadawania komunikatu bez angażowania się w społeczności jak robi to Asthon Kutcher, który ma ponad 3 miliony followersów sam obserwując 187.

Gdy pierwsza część Die Hard odbywała się w szklanym wieżowcu, tytuł “Szklana Pułapka” wydawał się jak najbardziej w porządku. Pech chciał, że powstały jeszcze trzy części tego filmu.

Social Media, lekcja 1

Dużo ostatnio mówi się i pisze o Social Media. Termin ten powoli zastępuje trochę zużyte pojęcie Web 2.0 i pokazuje w jakim kierunku zmierza rozwój internetu.

Nasza-klasa, Blip, Facebook, Twitter to przykłady na Social Media (społeczne media). Społeczne media to kanały komunikacyjne umożliwiające interakcję między internautami za pomocą technologii takich jak: blogi, fora, grupy dyskusyjne, wiki, podcasty, emaile, komunikatory, VoIP, dzielenie się muzyką, wideo oraz zdjęciami

Najłatwiej opisać, czym są Social Media poprzez porównanie ich do tradycyjnych mediów.

Kierunek przekazu informacji
Tradycyjne media nastawienie są na nadawanie informacji, czyli przekaz z góry na dół.  W społecznych mediach każdy może publikować lub komentować, zaciera się granica między twórcą a czytelnikiem.

Dostępne dla wszystkich
Tworzenie i publikowanie treści w mediach tradycyjnych jest dostępne dla nielicznych – wymaga kapitału, wiedzy, specjalistycznych umiejętności. Narzędzia Social Media są łatwo (i zwykle za darmo) dostępne dla każdego. Bariery wejścia są niskie – czyli tworzyć każdy może.

Szybsze
Społeczne media znacznie szybciej niż tradycyjne dostarczają informacji – każdy może być dziennikarzem, wystarczy być we właściwym miejscu we właściwym czasie. I mieć np. telefon komórkowy z dostępem do sieci.

Trwałe
Treści tworzone przez prasę, telewizję, czy radio raz opublikowane nie mogą być zmienione. Co więcej ich żywotność jest często krótka (tv czy radio). W odróżnieniu od nich Social Media to ekosystem, gdzie raz stworzona treść może być w nieskończoność przetwarzana, edytowana, agregowana czy cytowana. I praktycznie jest nie do usunięcia – Internet pamięta wszystko.

Brak kontroli
O ile media tradycyjne są zwykle własnością takiej czy innej “Grupy Trzymającej Władzę”, o tyle media społecznościowe są praktycznie niemożliwe do kontrolowania. Większość ich zawartości jest tworzona przez użytkowników i to oni decydują co zostanie opublikowane, co będzie czytane a co zmienione.

Dobrym przykładem czym są społeczne media i jak funkcjonują, jest proces powstawania definicji na Wikipedii (Wikipedia to jeden z najlepiej znanych na świecie przykładów Social Media). Ta definicja jest wspólnym mianownikiem opinii wyrażonych na blogach, Twitterze, forach, komentarzach. Oczywiście Social Media cały czas się zmieniają, a za tymi zmianami zmienia się definicja.