Gigantyczny sukces już pierwszego dnia! LinkedIn wszedł na giełdę
Michał WilmowskiTakiego startu nikt się nie spodziewał. Najpopularniejszy na świecie serwis społecznościowy dla osób, które chcą zrobić karierę już pierwszego dnia na giełdzie pokazał, ile jest wart.
LinkedIn, serwis społecznościowy, z którego korzystają zachodni, a coraz częściej i polscy headhunterzy, właśnie wszedł na giełdę. To pierwszy tak duży serwis Web 2.0, który to uczynił – na giełdzie nie ma jeszcze ani Facebooka, ani Twittera.
Specjaliści patrzyli na ten debiut trochę z przymrużeniem oka, ale LinkedIn pokazał, że potrafi. Dzień na nowojorskiej giełdzie zaczął od 45 dol., w najlepszym momencie doszedł niemal do 123 dol., by skończyć na 94 dol. przy kapitalizacji 8,9 mld dol.
Na dzień przed debiutem banki Morgan Stanley i Bank of America, które ów debiut prowadziły, sprzedawały akcje klientom instytucjonalnym po 45 dol. LinkedIn za 7,84 miliona akcji dostał 352,8 mln dol., czyli niemal 20-krotność zysku z 2010 roku.
W dniu debiutu giełdowego LinkedIn był już wart niemal 9 mld dol. Pytanie, czy to nie jest znaczące przeszacowanie w przypadku serwisu, który ma zaledwie 100 mln użytkowników. I co się w takim razie stanie, kiedy na giełdę będzie wchodził Facebook?
W porównaniu z zyskiem LinkedIn z zeszłego roku (15,4 mln dol.) te wszystkie liczby rzeczywiście są nieprawdopodobne. Być może wkrótce okaże się, że to kolejna bańka internetowa. Ale na razie prezes LinkedIn ma 9 miliardów powodów do radości.










